Małżeństwo się kończy, a kredyt na mieszkanie ma jeszcze dwadzieścia lat do spłaty. W sądzie zapada wyrok, w księdze wieczystej nadal widnieją oboje małżonkowie, a w banku nic się nie zmienia. Rata co miesiąc schodzi z konta, a bank traktuje oboje byłych małżonków tak samo jak w dniu podpisania umowy.

To najczęstsze zaskoczenie przy temacie kredyt hipoteczny a rozwód. Wyrok rozwodowy rozwiązuje małżeństwo, ale nie zmienia umowy kredytu. Jeśli oboje małżonkowie są kredytobiorcami, każde z nich nadal odpowiada za całość długu wobec banku. Zmiana tego stanu wymaga osobnej decyzji: sprzedaży mieszkania, przejęcia kredytu przez jedną osobę za zgodą banku albo refinansowania.

Rozwiązanie sprawy kredytu składa się więc z dwóch równoległych ścieżek. Pierwsza to podział majątku między byłymi małżonkami, czyli ustalenie, kto dostaje mieszkanie i ile musi spłacić drugiej stronie. Druga to porozumienie z bankiem, bez którego podział majątku nie zwalnia nikogo z długu.

W poradniku opisujemy, jak działa odpowiedzialność za kredyt po rozwodzie, jakie są cztery typowe scenariusze, ile kosztuje podział majątku i co zrobić, żeby w okresie przejściowym nie zniszczyć historii kredytowej. Przykłady liczbowe są ilustracyjne. Przy sporze o majątek warto skorzystać z pomocy prawnika.

Rozwód a umowa kredytu: kto odpowiada za dług?

Większość kredytów hipotecznych dla małżonków jest zawierana przez oboje jako kredytobiorców. Umowa przewiduje zwykle solidarną odpowiedzialność. Zgodnie z art. 366 Kodeksu cywilnego bank może wtedy żądać całości lub części świadczenia od obojga łącznie albo od każdego z osobna. Art. 370 dodaje, że osoby zaciągające zobowiązanie dotyczące wspólnego mienia odpowiadają solidarnie, chyba że umówiono się inaczej.

Rozwód tego nie zmienia. Bank nie jest stroną postępowania rozwodowego ani sprawy o podział majątku. Nawet jeśli sąd lub umowa między małżonkami przyzna mieszkanie jednej osobie i zobowiąże ją do spłaty kredytu, bank może nadal dochodzić należności od drugiej. Zwolnienie z długu wymaga zgody banku. To wierzyciel decyduje, czy zwolni jednego z dłużników solidarnych, a zmianę zapisuje się w aneksie albo nowej umowie. Podobnie przy przejęciu długu przez inną osobę zgoda wierzyciela jest warunkiem skuteczności (art. 519 Kodeksu cywilnego).

W relacjach między byłymi małżonkami działa natomiast zwrot. Jeśli jedna osoba spłaca raty sama, może żądać od drugiej zwrotu części. Art. 376 Kodeksu cywilnego przewiduje, że przy braku innych ustaleń dłużnicy rozliczają się w częściach równych. Spłaty dokonane po ustaniu wspólności warto więc dokumentować, bo mogą mieć znaczenie przy podziale majątku.

Co dzieje się z mieszkaniem po rozwodzie?

Z chwilą uprawomocnienia się wyroku rozwodowego ustaje wspólność majątkowa. Mieszkanie kupione w trakcie małżeństwa do majątku wspólnego staje się współwłasnością byłych małżonków w częściach ułamkowych. Zgodnie z art. 43 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego udziały są co do zasady równe, choć z ważnych powodów sąd może ustalić je inaczej.

Podziału majątku można dokonać na trzy sposoby:

  • umową u notariusza, jeśli byli małżonkowie się porozumieją, co przy nieruchomości wymaga aktu notarialnego,
  • w wyroku rozwodowym, na wniosek jednego z małżonków, jeśli nie spowoduje to nadmiernej zwłoki w postępowaniu (art. 58 § 3 KRO),
  • w osobnym postępowaniu sądowym o podział majątku wspólnego.

W wyroku rozwodowym sąd orzeka też o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania, jeśli małżonkowie nadal w nim mieszkają. Samo to rozstrzygnięcie nie dzieli jednak majątku ani kredytu.

Przy podziale majątku kredyt obniża wartość mieszkania do rozliczenia. Przykład ilustracyjny: mieszkanie jest warte 700 000 zł, a do spłaty zostało 400 000 zł kredytu. Wartość netto wynosi 300 000 zł, więc przy równych udziałach każdemu przypada 150 000 zł. Ostateczny sposób liczenia, w tym nakłady z majątku osobistego, ustala się w umowie lub w postępowaniu sądowym.

Scenariusz 1: jedno z małżonków zostaje z mieszkaniem i kredytem

To rozwiązanie wybierane najczęściej, gdy w mieszkaniu zostaje rodzic z dziećmi. Wymaga jednak spełnienia dwóch warunków jednocześnie.

Po pierwsze, bank musi zgodzić się na zwolnienie drugiego małżonka z długu. Oceni wtedy zdolność kredytową osoby, która zostaje sama. Dochód jednej osoby musi wystarczyć na ratę, koszty utrzymania i ewentualne alimenty. Jak bank liczy zdolność przy jednym dochodzie, opisujemy w poradniku Kredyt hipoteczny dla singla - jak zwiększyć szanse?.

Po drugie, osoba zostająca w mieszkaniu musi spłacić byłego małżonka z jego udziału. W przykładzie powyżej to 150 000 zł. Pieniądze mogą pochodzić z oszczędności, pomocy rodziny albo z nowego, wyższego kredytu. Jeśli nowy kredyt ma wynieść 550 000 zł przy wartości mieszkania 700 000 zł, wskaźnik LtV wyniesie około 79%. Bank zleci zwykle aktualną wycenę, opisaną w poradniku Operat szacunkowy - jak bank wycenia nieruchomość?.

W praktyce procedura wygląda tak:

  1. Wniosek do banku o zwolnienie współkredytobiorcy z długu i ocena zdolności osoby zostającej.
  2. Decyzja banku, często z nowymi warunkami: aneks albo nowa umowa.
  3. Umowa o podział majątku u notariusza albo postanowienie sądu, z ustaleniem spłaty.
  4. Wypłata spłaty dla byłego małżonka i zmiana wpisów w księdze wieczystej.

Kolejność kroków trzeba uzgodnić z bankiem, bo niektóre banki chcą najpierw zobaczyć projekt podziału majątku, a inne najpierw wydają decyzję kredytową.

Mężczyzna po czterdziestce siedzi przy biurku w domowym gabinecie i uśmiecha się, rozmawiając przez telefon, na biurku leżą dokumenty i kubek herbaty

Scenariusz 2: sprzedaż mieszkania i spłata kredytu

Gdy żadne z małżonków nie ma zdolności do samodzielnej spłaty albo nikt nie chce zostać w mieszkaniu, najczystszym rozwiązaniem jest sprzedaż. Z ceny spłaca się kredyt, bank wydaje zgodę na wykreślenie hipoteki, a nadwyżkę dzieli się według udziałów.

Przykład ilustracyjny: cena sprzedaży 700 000 zł, kredyt do spłaty 400 000 zł, koszty sprzedaży, na przykład prowizja pośrednika, 14 000 zł. Do podziału zostaje 286 000 zł, czyli po 143 000 zł dla każdego przy równych udziałach.

Przy wcześniejszej spłacie kredytu hipotecznego ze zmienną stopą bank może pobrać rekompensatę, jeśli przewiduje ją umowa, i tylko wtedy, gdy spłata następuje w ciągu 36 miesięcy od zawarcia umowy. Nie może ona przekroczyć 3% spłacanej kwoty ani odsetek za rok (art. 40 ustawy o kredycie hipotecznym). Przy stałej stopie zasady są inne i wynikają z umowy oraz ustawy. Warto je sprawdzić przed ustaleniem ceny.

Do sprzedaży potrzebna jest zgoda obojga współwłaścicieli. Jeśli jej brakuje, pozostaje podział majątku przez sąd, który może między innymi zarządzić sprzedaż.

Warto też pamiętać o podatku dochodowym. Sprzedaż przed upływem 5 lat od końca roku nabycia może rodzić obowiązek zapłaty PIT. Przy mieszkaniu nabytym do majątku wspólnego i sprzedawanym po ustaniu wspólności okres ten liczy się od końca roku nabycia do majątku wspólnego (art. 10 ust. 6 ustawy o PIT). Szczegóły, w tym ulgę mieszkaniową, warto omówić z doradcą podatkowym.

Scenariusz 3: dalsza wspólna spłata

Czasem byli małżonkowie decydują się spłacać kredyt dalej razem, na przykład do czasu usamodzielnienia się dzieci albo poprawy sytuacji na rynku. Mieszkanie może być wtedy wynajmowane lub zajmowane przez jedno z nich.

To rozwiązanie wymaga zaufania i precyzyjnych ustaleń na piśmie: kto płaci jaką część raty, kto ponosi opłaty i remonty, kto korzysta z mieszkania i jak rozliczyć przychód z najmu. Każde opóźnienie widać w historii obojga w BIK, niezależnie od tego, kto miał zapłacić. Jeśli relacje się pogorszą, problem wraca w trudniejszej wersji.

Scenariusz 4: refinansowanie w innym banku

Jeśli obecny bank nie zgadza się na zwolnienie współkredytobiorcy, osoba zostająca w mieszkaniu może spróbować uzyskać nowy kredyt w innym banku. Nowy kredyt spłaca stary, a stroną nowej umowy jest tylko jedna osoba. Przy okazji można zmienić marżę lub rodzaj oprocentowania.

Refinansowanie wiąże się z kosztami: wyceną, opłatami sądowymi za zmiany w księdze wieczystej, czasem ubezpieczeniem pomostowym. Szczegóły opisujemy w poradniku Przeniesienie kredytu do innego banku - koszty. Oferty można porównać w naszej porównywarce kredytów hipotecznych.

Ile kosztuje podział majątku?

Koszty zależą od wybranej drogi. Ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych przewiduje:

Czynność Opłata sądowa
Wniosek o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności 1000 zł
Wniosek ze zgodnym projektem podziału 300 zł
Wpis własności nabytej w wyniku podziału majątku wspólnego do księgi wieczystej 150 zł

Przy umowie u notariusza dochodzi taksa notarialna zależna od wartości majątku oraz opłaty za wypisy. Przy sporze sądowym trzeba liczyć się z kosztami opinii biegłego, na przykład wyceny mieszkania, i ewentualnie wynagrodzeniem pełnomocnika. Zgodny projekt podziału jest zwykle najtańszy i najszybszy.

Jak przejść przez okres przejściowy bez szkód?

Między złożeniem pozwu a ostatecznym rozwiązaniem sprawy kredytu mijają często miesiące. Kilka zasad chroni obie strony:

  • Płać raty terminowo. Zaległość obciąża historię obojga kredytobiorców i utrudnia każdą dalszą zmianę, także zwolnienie z długu.
  • Ustal na piśmie, kto płaci ratę. Nawet prosta umowa lub wymiana wiadomości pomoże w rozliczeniu.
  • Uporządkuj wspólne konto. Jeśli rata schodzi ze wspólnego rachunku, trzeba ustalić zasady wpłat albo przenieść spłatę na inne konto. Ryzyka rachunku wspólnego opisujemy w poradniku Konto wspólne - zalety i ryzyka dla par.
  • Sprawdź ubezpieczenia. Polisa na życie powiązana z kredytem, cesje i uposażeni mogą wymagać zmian.
  • Nie zaciągaj nowych długów bez potrzeby. Każda nowa rata obniża zdolność potrzebną do przejęcia kredytu.

Jeśli po rozstaniu budżet nie domyka się z ratą, warto od razu porozmawiać z bankiem o zmianie warunków spłaty. Wydłużenie okresu lub czasowe obniżenie raty jest zwykle łatwiejsze do uzgodnienia, zanim pojawią się zaległości. O tym, jak bank ocenia dochód jednej osoby, piszemy też w poradniku Zdolność kredytowa - co wpływa i jak ją poprawić?.

Podsumowanie

Rozwód nie zmienia umowy kredytu hipotecznego. Jeśli oboje małżonkowie są kredytobiorcami, każde z nich nadal odpowiada wobec banku za całość długu, dopóki bank nie zgodzi się na zwolnienie jednego z nich albo kredyt nie zostanie spłacony.

Podział majątku i porozumienie z bankiem to dwie osobne ścieżki. Mieszkanie może zostać przy jednym z małżonków, pod warunkiem że bank uzna jego zdolność i uda się spłacić drugą stronę. Można je też sprzedać i podzielić nadwyżkę, spłacać kredyt dalej wspólnie albo refinansować go w innym banku.

Najważniejsze w okresie przejściowym jest terminowe płacenie rat i dokumentowanie, kto i ile zapłacił. To chroni historię kredytową obojga i ułatwia późniejsze rozliczenie.

Najczęstsze pytania

Czy po rozwodzie mogę przestać płacić ratę, jeśli mieszkanie zostaje u byłego małżonka?

Wobec banku nie, dopóki bank nie zwolni cię z długu. Przy solidarnej odpowiedzialności bank może żądać całej raty od każdego z kredytobiorców, a opóźnienie trafi do historii obojga w BIK.

Czy sąd może zwolnić mnie z kredytu w wyroku rozwodowym?

Sąd może rozstrzygnąć, komu przypada mieszkanie i kto ma spłacać kredyt w relacjach między byłymi małżonkami. Nie zmienia to umowy z bankiem. Zwolnienie z długu wymaga zgody banku.

Ile czasu mam na podział majątku po rozwodzie?

Przepisy nie wyznaczają terminu na złożenie wniosku o podział majątku wspólnego. Do czasu podziału byli małżonkowie są współwłaścicielami. Dłuższe odkładanie sprawy utrudnia jednak rozliczenie spłat i zmiany w kredycie.

Co jeśli kredytobiorcą jest tylko jeden z małżonków?

Mieszkanie kupione w trakcie wspólności może należeć do majątku wspólnego, nawet jeśli umowę kredytu podpisała jedna osoba. Wobec banku odpowiada kredytobiorca, a spłaty z majątku wspólnego i osobistego rozlicza się przy podziale majątku.

Czy bank musi zgodzić się na przejęcie kredytu przez jedną osobę?

Nie. Bank ocenia zdolność kredytową osoby, która ma zostać jedynym kredytobiorcą. Przy negatywnej ocenie może odmówić. Pozostaje wtedy sprzedaż mieszkania, dalsza wspólna spłata albo refinansowanie w innym banku.

Źródła

Materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi indywidualnej rekomendacji finansowej ani obietnicy uzyskania kredytu.