Kilka kredytów, karta z pełnym limitem, pożyczka zaciągnięta na spłatę poprzedniej raty. W pewnym momencie wpływ pensji nie wystarcza nawet na minimalne płatności, a każdy miesiąc dokłada odsetki za opóźnienie i koszty windykacji. Dla części osób wyjściem jest negocjacja z wierzycielami albo konsolidacja. Gdy te drogi są zamknięte, pozostaje upadłość konsumencka, czyli sądowe postępowanie, które może zakończyć się umorzeniem części lub całości długów.
Upadłość nie jest jednak prostym „wyczyszczeniem” zobowiązań. Sąd ogłasza upadłość, syndyk przejmuje majątek, sprzedaje to, co wchodzi do masy upadłości, a potem sąd zwykle ustala plan spłaty wierzycieli. Umorzenie następuje dopiero po jego wykonaniu. Przez cały ten czas dłużnik ma obowiązki informacyjne i ograniczenia w rozporządzaniu majątkiem.
W tym poradniku opisujemy, kto może złożyć wniosek, ile kosztuje samo wszczęcie sprawy, jak wygląda każdy etap i jakich długów upadłość nie obejmuje. Opieramy się na aktualnym tekście ustawy Prawo upadłościowe (Dz.U. 2026 poz. 913). Nie jest to porada prawna. Przy majątku, współwłasności mieszkania albo sporach z wierzycielami warto skonsultować sprawę z prawnikiem lub w punkcie nieodpłatnej pomocy prawnej.
Kto może ogłosić upadłość konsumencką?
Tryb konsumencki dotyczy osób fizycznych, wobec których nie stosuje się upadłości przedsiębiorców. W praktyce chodzi o osoby, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Były przedsiębiorca, który zamknął firmę i wykreślił się z CEIDG, także może korzystać z tej ścieżki. Sąd wymaga wtedy podania NIP, jeśli dłużnik miał go w ciągu ostatnich 10 lat przed złożeniem wniosku.
Podstawowym warunkiem jest niewypłacalność. Ustawa definiuje ją jako utratę zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Domniemywa się, że taki stan istnieje, jeśli opóźnienie w spłacie przekracza trzy miesiące. Nie trzeba mieć kilku wierzycieli. Postępowanie może toczyć się także wtedy, gdy dłużnik ma tylko jednego.
Wiele osób wciąż sądzi, że upadłość jest dostępna tylko dla tych, którzy popadli w długi „bez własnej winy”. Tak było przed zmianami z 2020 roku. Obecnie wina wpływa przede wszystkim na przebieg i długość planu spłaty, a nie na samo ogłoszenie upadłości. Sąd może natomiast odmówić ustalenia planu spłaty i umorzenia długów, jeśli dłużnik doprowadził do niewypłacalności celowo, na przykład trwoniąc majątek lub świadomie nie płacąc wymagalnych zobowiązań. Przeszkodą jest też umorzenie długów w innym postępowaniu upadłościowym w ciągu 10 lat przed wnioskiem. W obu sytuacjach sąd może zrobić wyjątek ze względów słuszności lub humanitarnych.
Ile kosztuje wniosek i kto płaci za postępowanie?
Opłata sądowa od wniosku o ogłoszenie upadłości osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej wynosi 30 zł. To tak zwana opłata podstawowa z ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
Postępowanie generuje jednak dalsze koszty, w tym wynagrodzenie syndyka. Jeśli majątek dłużnika na nie nie wystarcza, pokrywa je tymczasowo Skarb Państwa. Te kwoty nie znikają. Sąd uwzględnia je w planie spłaty w pełnej wysokości, chyba że możliwości zarobkowe dłużnika, koszty utrzymania rodziny i potrzeby mieszkaniowe na to nie pozwalają. Jeżeli sąd umarza długi bez planu spłaty, koszty tymczasowo poniesione przez państwo przejmuje Skarb Państwa.
Osobną pozycją jest pomoc prawna przy przygotowaniu wniosku. Nie jest obowiązkowa, ale błędy w spisie wierzycieli albo w wykazie majątku mogą opóźnić sprawę, a podanie nieprawdziwych danych może skończyć się umorzeniem postępowania.
Wniosek przez Krajowy Rejestr Zadłużonych
Od 1 grudnia 2021 roku wnioski i pisma w postępowaniach upadłościowych składa się elektronicznie, przez system Krajowego Rejestru Zadłużonych. Konto zakłada się na portalu KRZ, a dokumenty podpisuje profilem zaufanym, e-dowodem lub podpisem kwalifikowanym. Ustawa pozwala też dłużnikowi złożyć wniosek na urzędowym formularzu w postaci papierowej, w biurze podawczym sądu rejonowego.
Wniosek musi zawierać między innymi:
- Dane identyfikacyjne - imię, nazwisko, adres, PESEL oraz NIP, jeśli dłużnik miał go w ostatnich 10 latach.
- Wykaz majątku - aktualny i pełny, z szacunkową wyceną każdego składnika oraz wskazaniem, gdzie się znajduje.
- Spis wierzycieli - z adresami, kwotami i terminami płatności, a osobno spis wierzytelności spornych.
- Zabezpieczenia - hipoteki, zastawy i zastawy rejestrowe wraz z datami ustanowienia.
- Przychody i koszty życia - za ostatnie sześć miesięcy, także osób pozostających na utrzymaniu.
- Czynności z ostatnich 12 miesięcy - dotyczące nieruchomości, udziałów i akcji, a także ruchomości i praw o wartości powyżej 10 000 zł.
- Okoliczności uzasadniające wniosek - czyli opis, jak doszło do niewypłacalności.
- Oświadczenie o prawdziwości danych.
Punkt szósty ma praktyczne znaczenie. Sprzedaż samochodu członkowi rodziny albo darowizna mieszkania na kilka miesięcy przed wnioskiem będą widoczne dla sądu i syndyka. Czynność dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli może zostać zakwestionowana.
Przed złożeniem wniosku warto zebrać umowy kredytowe, wezwania do zapłaty, pisma od komorników i firm windykacyjnych oraz aktualny raport kredytowy. Poradnik BIK - jakie dane widzi bank i jak sprawdzić raport? pomaga odtworzyć listę zobowiązań kredytowych. Długi wobec osób prywatnych, dostawców mediów czy urzędu skarbowego trzeba dopisać samodzielnie.
Ogłoszenie upadłości i praca syndyka
Jeśli sąd uwzględni wniosek, wydaje postanowienie o ogłoszeniu upadłości i wyznacza syndyka. Postanowienie jest obwieszczane w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Wierzyciele mają 30 dni od obwieszczenia na zgłoszenie wierzytelności syndykowi.
Majątek dłużnika tworzy masę upadłości. Syndyk przejmuje go, sporządza spis inwentarza i wybiera sposób likwidacji, czyli sprzedaży składników. O planowanej sprzedaży nieruchomości oraz rzeczy o znacznej wartości zawiadamia wierzycieli i sąd, podając sposób sprzedaży i cenę minimalną. Na czynności syndyka przysługuje skarga do sądu.
W tym okresie dłużnik:
- przekazuje syndykowi majątek i dokumenty,
- informuje o zmianach dochodu i sytuacji majątkowej,
- nie może samodzielnie rozporządzać składnikami masy upadłości.
Jeśli upadły ukrywa majątek, nie wydaje dokumentów albo w inny sposób nie wykonuje obowiązków, sąd może umorzyć postępowanie. Wtedy długi nie zostają umorzone i wierzyciele wracają do egzekucji. Ustawa pozwala sądowi pominąć drobne uchybienia, ale nie warto na to liczyć.
Nie każda upadłość oznacza sprzedaż mieszkania. Jeśli dłużnik go nie posiada, likwidacja może ograniczyć się do ruchomości albo wcale nie nastąpić. Przy współwłasności małżeńskiej i kredycie hipotecznym sytuacja jest bardziej złożona i warto przeanalizować ją przed wnioskiem.

Plan spłaty wierzycieli
Po upływie terminu na zgłoszenia i zakończeniu likwidacji syndyk przedstawia sądowi projekt planu spłaty. Upadły i wierzyciele mogą zająć stanowisko. Sąd nie jest związany ani stanowiskiem dłużnika, ani wierzycieli.
W planie sąd określa, w jakim zakresie i przez jaki czas upadły ma spłacać zobowiązania oraz jaka część długów zostanie umorzona po jego wykonaniu. Bierze pod uwagę możliwości zarobkowe, koszty utrzymania upadłego i osób na jego utrzymaniu, potrzeby mieszkaniowe oraz wysokość niespłaconych wierzytelności.
| Sytuacja | Okres planu spłaty według ustawy |
|---|---|
| Zasada ogólna | nie dłużej niż 36 miesięcy |
| Niewypłacalność umyślna lub z rażącego niedbalstwa | od 36 do 84 miesięcy |
| Spłata co najmniej 70% zobowiązań objętych planem | nie dłużej niż 1 rok |
| Spłata co najmniej 50% zobowiązań objętych planem | nie dłużej niż 2 lata |
Do okresu planu wlicza się czas od upływu sześciu miesięcy od ogłoszenia upadłości do dnia ustalenia planu, o ile dłużnik pokrył koszty postępowania tymczasowo poniesione przez Skarb Państwa. Długie postępowanie nie wydłuża więc automatycznie całego okresu spłaty.
Przykład ilustracyjny: po likwidacji majątku niespłacone długi wynoszą 180 000 zł. Dłużnik zarabia 4800 zł netto i utrzymuje jedno dziecko. Sąd może ustalić plan z miesięczną wpłatą na przykład 600 zł przez 36 miesięcy. To łącznie 21 600 zł, czyli 12% długu. Pozostałe 158 400 zł podlegałoby umorzeniu po wykonaniu planu. Rzeczywista kwota zależy od oceny sądu i nie da się jej przewidzieć z góry.
W trakcie planu upadły co roku, do końca kwietnia, składa sądowi sprawozdanie z wykonania planu za poprzedni rok razem z kopią zeznania podatkowego. Nie może też dokonywać czynności, które pogorszyłyby jego zdolność do spłaty. Większe zakupy na raty czy nowe kredyty są w tym okresie ryzykowne. Jeśli sytuacja się pogorszy, na przykład z powodu choroby, można wnioskować o zmianę planu. Uporczywe niewykonywanie planu może doprowadzić do jego uchylenia.
Umorzenie bez planu spłaty
Sąd umarza zobowiązania bez planu spłaty, jeśli osobista sytuacja upadłego w oczywisty sposób wskazuje, że jest trwale niezdolny do jakichkolwiek spłat. Dotyczy to na przykład osób z trwałą niezdolnością do pracy i niskim świadczeniem.
Gdy niezdolność do spłat nie jest trwała, sąd może umorzyć długi warunkowo. Przez pięć lat od uprawomocnienia się postanowienia upadły lub wierzyciel może złożyć wniosek o ustalenie planu spłaty, jeśli sytuacja dłużnika się poprawi. W tym czasie upadły co roku składa sprawozdanie o swojej sytuacji majątkowej i zawodowej, nie może pogarszać swojego stanu majątkowego i musi informować o nabytych składnikach majątku powyżej określonej wartości. Jeśli nikt nie złoży wniosku, długi ulegają umorzeniu po pięciu latach.
Alternatywą dla klasycznej upadłości jest postępowanie o zawarcie układu na zgromadzeniu wierzycieli. Dłużnik proponuje wierzycielom warunki spłaty, a układ może trwać maksymalnie pięć lat. Sąd może skierować do tej ścieżki także osobę, która złożyła wniosek o upadłość, chyba że we wniosku wyraziła sprzeciw.
Jakich długów upadłość nie umorzy?
Ustawa wymienia zobowiązania, które pozostają do spłaty mimo wykonania planu. Są to między innymi:
- alimenty,
- renty odszkodowawcze za chorobę, niezdolność do pracy, kalectwo lub śmierć,
- grzywny orzeczone przez sąd,
- obowiązek naprawienia szkody i zadośćuczynienie orzeczone przez sąd,
- nawiązki i świadczenia pieniężne orzeczone jako środek karny,
- odszkodowania za szkody wynikające z przestępstwa lub wykroczenia,
- zobowiązania, których upadły umyślnie nie ujawnił, jeśli wierzyciel nie brał udziału w postępowaniu.
Ostatni punkt to kolejny powód, by spis wierzycieli był kompletny. Pominięta pożyczka od znajomego czy zapomniany dług wobec operatora mogą przetrwać upadłość.
Umorzenie nie zwalnia też poręczyciela ani współkredytobiorcy. Wierzyciel może dochodzić od nich całej kwoty. Jeśli kredyt był zabezpieczony hipoteką na nieruchomości innej osoby, hipoteka nadal ją obciąża.
Co zmienia się po zakończeniu postępowania?
Po stwierdzeniu wykonania planu sąd umarza pozostałe zobowiązania powstałe przed ogłoszeniem upadłości. Od tej chwili wierzyciele nie mogą wszczynać egzekucji dotyczących tych długów, z wyjątkiem zobowiązań wyłączonych z umorzenia.
Informacja o postępowaniu pozostaje w publicznym Krajowym Rejestrze Zadłużonych, a banki weryfikują też historię w BIK. Powrót do kredytowania wymaga czasu i nowej historii terminowych spłat. Uporządkowanie budżetu po upadłości warto zacząć od konta z niskimi opłatami i poduszki finansowej, a nie od kolejnego finansowania. Mechanizmy, które bank bierze pod uwagę przy nowym wniosku, opisujemy w artykule Zdolność kredytowa - co wpływa i jak ją poprawić?.
Przed decyzją o upadłości warto też sprawdzić łagodniejsze rozwiązania. Jeśli dochód pozwala na regularną spłatę, ale obecne raty są zbyt wysokie, można porównać kredyty konsolidacyjne albo zaproponować wierzycielom ugodę. Konsolidacja ma sens tylko wtedy, gdy nowa rata jest realna do spłacania. Gdy długi rosną szybciej niż możliwości spłaty, upadłość bywa bardziej uporządkowanym rozwiązaniem niż kolejny kredyt.
Najczęstsze pytania
Czy mogę ogłosić upadłość konsumencką, jeśli sam doprowadziłem do długów?
Tak, wina nie blokuje samego ogłoszenia upadłości. Jeśli sąd uzna, że niewypłacalność powstała umyślnie lub przez rażące niedbalstwo, plan spłaty potrwa od 36 do 84 miesięcy. Przy celowym doprowadzeniu do niewypłacalności sąd może odmówić ustalenia planu i umorzenia długów, chyba że przemawiają za tym względy słuszności lub humanitarne.
Ile trwa upadłość konsumencka?
Całość obejmuje postępowanie przed sądem, likwidację majątku i plan spłaty. Plan trwa zwykle do 36 miesięcy, a przy winie umyślnej lub rażącym niedbalstwie do 84 miesięcy. Czas samego postępowania zależy od sądu, majątku i liczby wierzycieli.
Czy stracę mieszkanie?
Mieszkanie należące do upadłego wchodzi do masy upadłości i syndyk może je sprzedać. Osoba, która nie ma nieruchomości, zwykle mieszka dalej w wynajmowanym lokalu. Przy współwłasności i kredycie hipotecznym skutki warto przeanalizować z prawnikiem przed złożeniem wniosku.
Czy upadłość umarza alimenty?
Nie. Zobowiązania alimentacyjne nie podlegają umorzeniu. Do spłaty pozostają też między innymi grzywny, odszkodowania z przestępstw i długi umyślnie zatajone przed sądem.
Czy po upadłości dostanę kredyt?
Nie ma zakazu, ale bank oceni historię kredytową i ryzyko. Informacja o upadłości pozostaje w Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Na nowe finansowanie trzeba zwykle zapracować stabilnym dochodem i terminowymi płatnościami.
Źródła
- Ustawa Prawo upadłościowe, tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 913 - ELI
- Ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, tekst jednolity Dz.U. 2025 poz. 1228 - ELI
- Krajowy Rejestr Zadłużonych - Ministerstwo Sprawiedliwości
- Portal Krajowego Rejestru Zadłużonych
Materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi indywidualnej rekomendacji finansowej ani obietnicy uzyskania kredytu.