Poradniki o oszczędzaniu często zaczynają się od rady „odkładaj 20% dochodu”. Przy pensji, z której po zapłaceniu czynszu, rachunków i zakupów zostaje 200 zł, taka rada brzmi jak żart. Oszczędzanie przy niskich dochodach wymaga innego podejścia: mniejszych kwot, większej systematyczności i szukania pieniędzy tam, gdzie wypływają bez wyraźnej korzyści.
Odpowiedź na pytanie, jak oszczędzać pieniądze przy skromnej pensji, rzadko leży w jednej dużej zmianie. Zwykle składa się z kilku drobnych decyzji: tańszego abonamentu, konta bez opłat, planu zakupów, rezygnacji z drogiego zadłużenia. Każda z nich daje kilkadziesiąt złotych miesięcznie, a razem mogą dać kwotę, którą da się regularnie odkładać.
Celem pierwszych miesięcy nie jest zbudowanie dużego majątku. Chodzi o to, by przy najbliższej awarii czy nieplanowanym wydatku nie sięgać po chwilówkę albo limit na karcie. Już 1000-2000 zł rezerwy zmienia sytuację, bo przerywa spiralę pożyczania na bieżące potrzeby.
Poniżej zebraliśmy 10 sposobów, które można wdrożyć bez dodatkowych dochodów. Przykłady liczbowe są ilustracyjne. Najwięcej da zastosowanie kilku z nich jednocześnie.
1. Sprawdź, dokąd naprawdę idą pieniądze
Zanim zaczniesz ciąć wydatki, pobierz wyciągi z konta z ostatnich dwóch-trzech miesięcy. Pogrupuj płatności w kategorie: mieszkanie, jedzenie, transport, telefon i internet, subskrypcje, raty, zakupy, wyjścia. Często okazuje się, że największa pozycja nie jest tam, gdzie się jej spodziewasz.
Szczególną uwagę zwróć na drobne, powtarzalne płatności. Kawa na wynos, przekąska w sklepie przy pracy, dostawa jedzenia raz w tygodniu. Pojedynczo nie robią wrażenia, w skali miesiąca potrafią przekroczyć 300 zł. Nie chodzi o to, by z nich całkiem rezygnować, tylko by wiedzieć, ile kosztują.
Po zsumowaniu kategorii podziel wydatki na trzy grupy. Pierwsza to koszty niezbędne: czynsz, media, podstawowe jedzenie, dojazd do pracy, leki. Druga to wydatki ważne, ale elastyczne, na przykład ubrania czy telefon. Trzecia to wydatki, z których można zrezygnować bez szkody. Oszczędności szukaj najpierw w trzeciej grupie, potem w drugiej. Cięcia w pierwszej grupie, na przykład rezygnacja z leków czy przeglądu auta, zwykle wracają później jako wyższy koszt.
2. Odkładaj na początku miesiąca, nawet małą kwotę
Oszczędzanie „tego, co zostanie” rzadko działa, bo pod koniec miesiąca zwykle nie zostaje nic. Lepiej ustawić zlecenie stałe w dniu wypłaty na konto oszczędnościowe. Kwota może być niewielka: 50 zł, 100 zł, 5% dochodu.
Przykład ilustracyjny: 100 zł miesięcznie to 1200 zł po roku, nie licząc odsetek. To wystarczy na naprawę pralki albo kilka wizyt u lekarza bez pożyczania. Po kilku miesiącach można spróbować podnieść kwotę o 20-50 zł i sprawdzić, czy budżet to wytrzymuje.
Część banków oferuje automatyczne odkładanie drobnych kwot, na przykład zaokrąglanie płatności kartą w górę i przelewanie różnicy na konto oszczędnościowe. Przy kilkudziesięciu transakcjach w miesiącu daje to niewielką, ale regularną kwotę, której zwykle się nie odczuwa. Traktuj to jako dodatek do stałego przelewu, a nie jego zamiennik. Jeśli w danym miesiącu budżet jest wyjątkowo napięty, lepiej obniżyć wpłatę, niż całkiem ją wstrzymać. Ciągłość nawyku ma większe znaczenie niż kwota z jednego miesiąca.
3. Przejrzyj opłaty stałe
Abonamenty, internet, telefon, ubezpieczenia i subskrypcje odnawiają się automatycznie, więc łatwo o nich zapomnieć. Raz w roku warto je przejrzeć:
- sprawdź, z których subskrypcji faktycznie korzystasz,
- porównaj swój abonament telefoniczny i internetowy z aktualnymi ofertami, także u obecnego dostawcy,
- przed odnowieniem polisy OC poproś o kilka kalkulacji,
- sprawdź, czy nie płacisz za dwie usługi o tym samym zakresie, na przykład dwa serwisy z filmami.
Przykład ilustracyjny: trzy nieużywane subskrypcje po 40 zł to 120 zł miesięcznie, czyli 1440 zł rocznie. Rezygnacja nie wymaga zmiany stylu życia.
4. Nie płać za konto i kartę
Konto osobiste nie musi kosztować. Wiele banków oferuje rachunki bez opłat po spełnieniu prostych warunków, takich jak wpływ wynagrodzenia lub kilka płatności kartą w miesiącu. Opłata za konto, kartę i wypłaty z bankomatów to nieraz kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych miesięcznie.
Zanim zmienisz bank, sprawdź dokładnie warunki zwolnienia z opłat. Opisujemy je w poradniku Darmowe konto bankowe - kiedy naprawdę zero złotych?. Aktualne oferty porównasz w zestawieniu kont osobistych.

5. Planuj zakupy i posiłki
Jedzenie to zwykle jedna z największych pozycji w budżecie, a jednocześnie ta, na którą ma się największy wpływ. Kilka nawyków daje wyraźną różnicę:
- plan posiłków na tydzień i lista zakupów przygotowana na jego podstawie,
- zakupy raz lub dwa razy w tygodniu zamiast codziennych wizyt w sklepie,
- gotowanie większych porcji i zabieranie jedzenia do pracy,
- sprawdzanie ceny za kilogram lub litr, a nie za opakowanie,
- wspólne gotowanie z domownikami lub współlokatorami.
Mniej wizyt w sklepie oznacza mniej okazji do zakupów spoza listy. Planowanie posiłków ogranicza też marnowanie jedzenia, które w wielu domach jest ukrytym kosztem.
6. Rozłóż wydatki roczne na miesiące
Ubezpieczenie samochodu, przegląd, prezenty świąteczne, wyprawka szkolna, opłata za śmieci płacona kwartalnie. Te wydatki nie są niespodziewane, ale jeśli pojawiają się naraz, rozbijają budżet i skłaniają do pożyczania.
Wypisz wszystkie takie koszty z ostatniego roku, zsumuj je i podziel przez 12. Tę kwotę odkładaj co miesiąc na osobne subkonto. Przykład ilustracyjny: 3600 zł wydatków rocznych to 300 zł miesięcznie. Gdy przyjdzie rachunek za OC, pieniądze będą czekać.
7. Unikaj drogiego długu
Przy niskich dochodach największym zagrożeniem dla oszczędności jest zadłużenie o wysokim koszcie. Chwilówki, zakupy na raty z dodatkowymi opłatami, limit w koncie używany na stałe czy karta kredytowa spłacana kwotą minimalną potrafią kosztować więcej niż jakikolwiek zysk z oszczędzania.
Zanim weźmiesz pożyczkę, sprawdź całkowitą kwotę do zapłaty i RRSO. Wyjaśniamy je w artykule RRSO - co to jest?. Jeśli masz kilka drogich zobowiązań, priorytetem po zbudowaniu małej rezerwy powinna być ich szybsza spłata.
Ostrożnie podchodź też do zakupów na raty reklamowanych jako darmowe. Oferta może zakładać opłatę przygotowawczą, dodatkowe ubezpieczenie albo wyższe koszty przy opóźnieniu jednej raty. Nawet jeśli koszt rzeczywiście wynosi zero, kolejna rata zmniejsza kwotę, którą możesz odkładać przez najbliższe miesiące.
8. Wykorzystaj wpływy jednorazowe
Zwrot podatku, premia, trzynastka, pieniądze za sprzedane rzeczy. Takie kwoty łatwo wydać, bo nie są częścią miesięcznego budżetu. Jeśli przeznaczysz na oszczędności choćby połowę każdego takiego wpływu, rezerwa rośnie dużo szybciej niż z samych miesięcznych przelewów.
Dobrym nawykiem jest ustalenie zasady z góry, zanim pieniądze wpłyną. Na przykład: połowa na rezerwę, połowa na przyjemności. Decyzja podjęta wcześniej jest łatwiejsza niż ta podejmowana z pieniędzmi już na koncie.
Źródłem jednorazowego wpływu mogą być też rzeczy, których nie używasz: sprzęt sportowy, ubrania dziecięce, elektronika leżąca w szufladzie. Sprzedaż kilku takich przedmiotów potrafi dać pierwsze kilkaset złotych rezerwy bez ograniczania bieżących wydatków.
9. Sprawdź, czy korzystasz ze wszystkich ulg i świadczeń
Część osób z niższymi dochodami nie wie o uprawnieniach, które mogłyby odciążyć budżet. Warto sprawdzić między innymi:
- ulgę dla młodych - osoby do 26. roku życia mogą nie płacić PIT od przychodów z pracy i niektórych umów do 85 528 zł rocznie,
- dodatek mieszkaniowy - przysługuje przy spełnieniu kryteriów dochodowych i metrażowych, wniosek składa się w gminie,
- ulgi w rocznym zeznaniu, na przykład na dzieci, jeśli ich warunki są spełnione.
Dokładne kryteria sprawdzisz w serwisach administracji publicznej. Nawet jednorazowy zwrot podatku może stać się podstawą rezerwy.
10. Trzymaj oszczędności tam, gdzie pracują
Pieniądze odłożone na nieoprocentowanym koncie osobistym są łatwe do wydania i nie zarabiają. Konto oszczędnościowe oddziela je od bieżących wydatków i daje odsetki. Przy małych kwotach odsetki nie będą duże, ale ważniejsze jest oddzielenie rezerwy od codziennych płatności.
Depozyty w bankach są chronione przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny do równowartości w złotych 100 000 euro na osobę w jednym banku. Od odsetek bank pobiera 19% podatku.
Od czego zacząć w tym miesiącu
Nie trzeba wdrażać wszystkich sposobów naraz. Rozsądna kolejność:
- Pobierz wyciągi i zobacz, dokąd idą pieniądze.
- Zrezygnuj z nieużywanych subskrypcji i sprawdź opłaty za konto.
- Ustaw zlecenie stałe na małą kwotę w dniu wypłaty.
- Zacznij planować zakupy spożywcze.
- Po kilku miesiącach dodaj subkonto na wydatki roczne.
Pierwszy cel to 1000-2000 zł rezerwy. Gdy go osiągniesz, zobaczysz, że nieplanowany wydatek nie musi oznaczać pożyczki. To zwykle najlepsza motywacja, by oszczędzać dalej.
Podsumowanie
Oszczędzanie przy niskiej pensji opiera się na małych, regularnych kwotach i usuwaniu wydatków, które nie dają realnej korzyści. Najwięcej zmieniają: przegląd opłat stałych, darmowe konto, planowanie zakupów, rozłożenie wydatków rocznych i unikanie drogiego długu.
Odkładaj na początku miesiąca, choćby 50-100 zł, i przeznaczaj na oszczędności część wpływów jednorazowych. Sprawdź też, czy korzystasz z ulg i świadczeń, do których masz prawo. Pierwszym celem powinna być niewielka rezerwa, która pozwala przetrwać awarię bez nowego zadłużenia.
Najczęstsze pytania
Ile odkładać przy niskiej pensji?
Tyle, ile da się utrzymać co miesiąc bez pożyczania. Dla jednych będzie to 50 zł, dla innych 300 zł. Regularność jest ważniejsza niż wysokość kwoty, a kwotę można podnosić stopniowo.
Czy warto oszczędzać, jeśli spłacam chwilówki?
Warto zbudować niewielką rezerwę, żeby kolejny nieplanowany wydatek nie oznaczał nowej pożyczki. Potem priorytetem powinna być spłata drogiego długu, bo jego koszt zwykle przewyższa odsetki od oszczędności.
Gdzie trzymać małe oszczędności?
Na koncie oszczędnościowym, najlepiej oddzielonym od konta, z którego płacisz na co dzień. Pieniądze są dostępne, a jednocześnie nie mieszają się z bieżącymi wydatkami.
Jak oszczędzać, gdy każdy miesiąc jest inny?
Ustal minimalną kwotę, którą odkładasz zawsze, a w lepszych miesiącach dopłacaj więcej. Pomaga też rozłożenie wydatków rocznych na miesiące, bo zmniejsza wahania budżetu.
Czy metoda kopert pomaga przy niskich dochodach?
Tak, szczególnie w kategoriach takich jak jedzenie czy wyjścia. Wydzielenie kwoty na dany cel pomaga zauważyć, kiedy budżet się kończy, i ogranicza zakupy impulsowe.
Źródła
- Ulga dla młodych PIT - podatki.gov.pl
- Uzyskaj dodatek mieszkaniowy - gov.pl
- Wysokość gwarancji BFG - Bankowy Fundusz Gwarancyjny
- Ustawa o kredycie konsumenckim - ELI
Materiał ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi indywidualnej rekomendacji finansowej ani obietnicy uzyskania kredytu.